Tańszy kredyt we frankach. Jak zmniejszyć ratę?

O 16,34 mld złotych zmniejszyło się zadłużenie frankowiczów w 2017 r. w stosunku do roku 2016 – informuje BIK. Do takiej sytuacji nie przyczynił się ani rząd, ani, tym bardziej, banki. To efekt działania wyłącznie sił rynkowych. Dzisiaj podpowiadamy w jaki sposób radzić sobie z kredytem we frankach, nie licząc na rozwiązanie systemowe, ale na znajomości zasad panujących na rynku walutowym. Z których możliwości skorzystać, aby nie stracić?

Austria, Polska, Francja, Niemcy, Węgry, Grecja, Luksemburg, Holandia, Włochy – to lista krajów, których obywatele najczęściej zadłużali się we frankach szwajcarskich, poczynając od tego, w którym jest ich najwięcej[1]. Problem rozpoczął się kiedy z początkiem 2015 roku notowania franka szwajcarskiego zostały uwolnione. Wraz ze wzrostem kursu, wzrosła wartość zadłużenia w tej walucie. Poniżej przedstawiamy listę sposobów na spłatę kredytu we frankach.

Przewalutowanie kredytu

Przewalutować kredytu we frankach na złotego, żeby pozbyć się ryzyka kursowego. Na pierwszy rzut oka to rozsądne rozwiązanie. Ale im dokładniej zaczniemy się mu przyglądać, tym okazuje się, że na chwilę obecną jest ono mało opłacalne. Dlaczego? Wprawdzie obecny kurs sprzedaży franka szwajcarskiego – 3,7201 CHF/PLN [2] – jest dużo niższy niż przed dwoma laty, ale wciąż znacznie przewyższa kurs po jakim kredyty we frankach były zaciągane najczęściej (2,2 zł). Dlatego przewalutowanie kredytu w obecnej sytuacji na rynku walutowym sprawi, że rata naszego kredytu będzie nawet o kilkaset złotych wyższa i stała (ale tylko pod warunkiem, że Narodowy Bank Polski nie podwyższy stóp procentowych!), a tymczasem kredytobiorca pozbędzie się możliwości spłaty niższych rat, jeśli kurs franka obniży się. Wprawdzie na chwilę obecną każdy bank wniosek o przewalutowanie kredytu rozpatruje indywidualnie, ale jest także wielce prawdopodobne, że bank będzie domagał się  prowizji np. 1% od wartości zadłużenia. Na preferencyjne warunki będą mogli liczyć frankowicze, których rata kredytu przekracza 65% miesięcznego wynagrodzenia. Podsumowując – to rozwiązanie nad którym warto się zastanowić, ale dopiero wtedy, gdy kurs franka szwajcarskiego osiągnie wartość niższą niż 3 zł.

Kupowanie franków po kursie zbliżonym do rynkowego

Możliwie najniższy kurs po którym można kupić franki szwajcarskie to ten, który jest najbardziej zbliżony do kursu rynkowego. To, po jakim kursie kupujemy franki zależne jest od wysokości spreadu jaki jest naliczany na kurs danej waluty. Jeśli spready w bankach wynoszą ok. 6-8%, a w kantorach internetowych tylko 0,6%, to nie ma się nad czym zastanawiać. Mając do spłaty miesięcznie 600 CHF, kupując franki w kantorze online możemy regularnie oszczędzać nawet 75 zł miesięcznie, a po 15 latach 13 500 zł. Niezależnie od wartości zadłużenia frankowicza, ani od wysokości kursu franka, to rozwiązanie pozwala realnie zaoszczędzić na racie kredytu. Szkoda nie skorzystać z takiej możliwości, zwłaszcza, że wymieniając waluty w kantorze internetowym możemy także negocjować kursy walut, a stosowane zabezpieczenia transakcji są dokładnie takie jak w bankowości internetowej.

Bufor we frankach i systematyczne nadpłaty

Czy warto systematycznie nadpłacać kredyt we frankach? Ryzyko walutowe komplikuje także ten fakt. Nawet jeśli nasza sytuacja finansowa jest na tyle dobra, żeby móc jednocześnie spłacać raty kredytu oraz oszczędzać franki na koncie i nadpłacać nimi kredyt, opłacalność takiego rozwiązania nadal jest dyskusyjna. Dlatego w tej kwestii najlepiej wybrać pośrednie rozwiązanie, czyli nie nadpłacać jednorazowo dużych kwot. W przypadku, gdyby kurs franka osłabił się drastycznie, to nadpłaty realizowane po niekorzystnym kursie, nie będą aż tak bolesne. Natomiast będziemy mogli odczuć ulgę w przypadku, gdyby kurs franka wzrósł. Dzięki systematycznym nadpłatom, zadłużenie będzie równie systematycznie się zmniejszać.

Wynajem mieszkania

Rozwiązaniem dostępnym dla wybranych frankowiczów jest wynajem mieszkania na który był zaciągnięty kredyt i przeniesienie się do innego. Wszystko jednak zależy tutaj od konkretnego przypadku: wynajem mieszkania musi pokrywać całkowicie ratę kredytu we frankach. Są jednak minusy. Skorzystać z tej możliwości mogą jedynie frankowicze, których mieszkania położone są w atrakcyjnych lokalizacjach (żeby móc ustalić wyższy czynsz za wynajem) oraz takich, którzy będą w stanie sfinansować chociaż minimalne „odświeżenie” mieszkania na potrzeby osób, którym będzie ono wynajmowane. Warto skorzystać z tej możliwości, jeśli spełniamy oba warunki, a do tego stać nas na to, aby wynająć mieszkanie dla siebie i swojej rodziny gdzie indziej.

Praca w Szwajcarii

Decydując się na pracę w Szwajcarii w sposób naturalny zabezpieczamy się przed ryzykiem walutowym. Zarabiając we frankach możemy być spokojni o ryzyko kursowe. Bez względu na to czy w Polsce frank kosztuje 5 zł czy 3,5 zł, Twoje zarobki to wciąż ta sama ilość franków szwajcarskich, którymi możesz spłacać kredyt. To największa zaleta tego rozwiązania. Niestety, choć wypłaty w Szwajcarii są bardzo wysokie – średnia płaca to ok. 5 tysięcy franków, to jednak w tym kraju nie możemy liczyć na niskie koszty życia, które powodują, że odkładanie pieniędzy jest łatwe. Żeby zarabiać na średnim poziomie z pewnością trzeba będzie nauczyć się jednego z języków kantonu: francuskiego, włoskiego lub niemieckiego. Dodatkowo, warto wiedzieć, że obcokrajowcy, którzy przyjeżdżają do Szwajcarii zarobkowo znajdą łatwo pracę jeśli wykonują któryś z tych zawodów: pielęgniarka, pracownik budowlany, rzemieślnik, opiekun osób starszych, lekarz lub specjalista IT. Jeśli uważasz, ze wyjazd do Szwajcarii będzie dobrym rozwiązaniem dla Ciebie, przeczytaj ten bezpłatny poradnik: http://bit.ly/2xqs4FG.

Walka w sądzie

Ostatnią możliwością jaką mogą wykorzystać frankowicze jest walka z bankiem na drodze sądowej. Niestety, koszty obsługi kancelarii prawniczej, która wniesie pozew przeciwko bankowi, udzielającym klientowi kredytu we frankach wynosi ok. 10 – 15 tys. złotych. O ile to rozwiązanie może przynieść najbardziej radykalne rozwiązanie, to niestety trzeba wziąć pod uwagę, że jest ono dość kosztowne, a gwarancji jego wyniku nie da się przewidzieć. Pewność mamy natomiast co do jednego: że taki proces może trwać latami, ponieważ linia orzecznictwa w zakresie kredytów we frankach w Polsce dopiero się kształtuje. Na wszelki wypadek, jeśli zdecydujemy się na pozew przeciwko bankowi, warto umówić się z prawnikiem, że „główne” wynagrodzenie otrzyma jedynie po pozytywnym rozstrzygnięciu sprawy. Jeśli się zgodzi, możliwe że akurat w naszym przypadku szansa na wygranie sprawy jest spora.

Podsumowując

Bez względu na to, w jaki sposób ustawa prezydencka wspomoże frankowiczów (o ile w ogóle dojdzie do jej realizacji) zawsze należy być przygotowanym na najgorszy możliwy scenariusz. Jeśli kurs franka względem złotego podwyższy się, trzeba będzie przecież spłacać jeszcze wyższe raty kredytu. Ale możliwości w zakresie „uporania się” z kredytem we frankach jest kilka. Mamy nadzieję, że nasze zestawienie pomoże Wam w sposób aktywny rozwikłać problem ze spłatą zadłużenia w szwajcarskiej walucie, a czekanie na rozwiązanie systemowe pozostawić optymistom.

[1] Zob. http://www.tvp.info/18500841/to-nie-polacy-maja-w-europie-najwiekszy-dlug-we-frankach, dostęp: 26.09.2017 r.

[2] Kurs sprzedaży franka szwajcarskiego z dnia 26.09.2017 r. w serwisie kantoronline.pl.

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *